Wpisy otagowane ‘przyczyny chorób’

Przyczyny chorób

niedziela, 7 Listopad 2010

Holi­styczne podej­ście do zdro­wia trak­tuje czło­wieka jako nie­po­dzielną całość, obej­mu­jącą ciało, umysł i ducha. Tera­pie holi­styczne (m.in. reflek­so­lo­gia, aku­punk­tura, Tech­nika Bowena) oddzia­łują na przy­czyny cho­roby, nie tylko ich objawy, co jest warun­kiem powrotu do wewnętrz­nej har­mo­nii. Wyma­gają one rów­nież od pacjenta wzię­cia odpo­wie­dzial­no­ści za swoje zdro­wie i aktyw­nego udziału w pro­ce­sie leczenia.

Zgod­nie z holi­styczną tra­dy­cyjną medy­cyną chiń­ską, liczącą sobie parę tysięcy lat, ener­gia (Qi) krąży w ciele kana­łami ener­ge­tycz­nymi (meri­dia­nami). Gdy jej prze­pływ jest swo­bodny, nie­za­bu­rzony, jeste­śmy zdrowi, rado­śni, spo­kojni. Blo­kady w prze­pły­wie ener­gii, które wywo­łują objawy i cho­roby, nie two­rzą się przy­pad­kowo. Warto sobie uświa­do­mić ich przy­czyny, by sku­tecz­nie ich unikać.

Zewnętrzne przy­czyny cho­rób są zwią­zane ze środo­wi­skiem, do któ­rego orga­nizm nie­ustan­nie musi się dosto­so­wy­wać. Cza­sami oddzia­ły­wa­nie danego czyn­nika atmos­fe­rycz­nego jest zbyt silne dla danego orga­nizm — wysi­łek jest zbyt duży i ener­gia się blo­kuje, wyczer­puje. Chiń­czycy wyróż­nili pięć zewnętrz­nych czyn­ni­ków, które mogą być w nad­mia­rze cho­ro­bo­twór­cze. Są to:

· Wiatr – zabu­rze­nia rów­no­wagi zwią­zane z wia­trem prze­ja­wiają się szybko, są gwał­towne i rów­nie szybko ustę­pują. W ciele wiatr wpra­wia w ruch ener­gię, która wędruje od wewnątrz do zewnątrz i z dołu do góry – daje więc o sobie znać raczej w gór­nych par­tiach ciała. Cho­roby, które mogą być spo­wo­do­wane wia­trem to: chwi­lowe, pul­su­jące bóle, gorączka z drgaw­kami, katar lub grypa o ostrym prze­biegu, wypry­ski skórne.

· Cie­pło – ono także wywo­łuje objawy w gór­nych czę­ściach ciała, ponie­waż upał idzie do góry. Towa­rzy­szą mu rumieńce. Cie­pło uno­szące się aż do głowy mąci umysł, poja­wia się ner­wo­wość. Symp­to­mem upału może być angina, ból gar­dła, zapa­le­nie sta­wów, infek­cje zlo­ka­li­zo­wane w kon­kret­nych miejscach.

· Wil­goć – prze­nika wszę­dzie, jej objawy roz­wi­jają się powoli. W następ­stwie nad­miaru wody głowa staje się ciężka, umysł zamglony, towa­rzy­szy temu zmę­cze­nie, które odzwier­cie­dla ogólne spo­wol­nie­nie orga­ni­zmu. Prze­ja­wem wil­goci są: obrzęk­nięte koń­czyny, wzdę­cia, upławy, reumatyzm.

· Suchość – pod wpły­wem suszy płyny w ciele wysy­chają – naj­pierw ofiarą pada krew, potem pozo­stałe płyny gęst­nieją, a ich ilość się zmniej­sza. Nad­mierna suchość może wywo­łać: zatwar­dze­nia, łuszcze­nie i suchą skórę, suchy, draż­niący kaszel, spo­wol­nione odda­wa­nie moczu.

· Zimno – spo­wal­nia wszyst­kie pro­cesy. Żeby unik­nąć utraty cie­pła, tkanki się ścią­gają, mię­śnie się kur­czą. Utrzy­ma­nie tem­pe­ra­tury ciała jest utrud­nione, więc zakoń­cze­nia (stopy, ręce, nos) są zimne. Atak chłodu sygna­li­zują zwy­kle: bóle mie­siącz­kowe, skur­cze mię­śni, nie­do­bory hor­mo­nalne, ostre bóle.

W kla­sycz­nych tek­stach poja­wia się pięć wyżej wymie­nio­nych czyn­ni­ków zewnętrz­nych, jed­nak należy dodać szó­sty ele­ment, mia­no­wi­cie zanie­czysz­cze­nie powie­trza, wody, poży­wie­nia, które obniża war­tość ener­ge­tyczną tych życio­daj­nych składników.

Sprawcą zabu­rzeń ener­ge­tycz­nych i w kon­se­kwen­cji cho­rób mogą być także czyn­niki wewnętrzne, czyli myśli i emo­cje. Wyjąt­kowo inten­sywna emo­cja lub taka, która pozo­staje w nas przez długi czas zakłóca prze­pływ przy­po­rząd­ko­wa­nym jej narzą­dom wewnętrz­nym. I tak: gniew, wście­kłość, agre­sja, roz­draż­nie­nie wiążą się z pracą wątroby i pęche­rzyka żółcio­wego; smu­tek i żal, roz­pa­mię­ty­wa­nie prze­szło­ści z płu­cami i jeli­tem gru­bym; strach, nie­po­kój, lęk przed przy­szło­ścią z ner­kami i pęche­rzem moczo­wym; zamar­twia­nie, nad­mierne ana­li­zo­wa­nie, potrzeba współ­czu­cia z żołąd­kiem i śledzioną; a nad­miar lub brak rado­ści, brak miło­ści, nie­zdol­ność do wyba­cza­nia z ser­cem i jeli­tem cienkim.

Można wyróż­nić jesz­cze parę innych przy­czyn cho­rób, nie zwią­za­nych z tym, co czu­jemy i myślimy, ani z warun­kami kli­ma­tycz­nymi, które na nas oddzia­łują. Są to:

· Zła dieta – poży­wie­nie dostar­cza ener­gii. Wyróż­nia się pięć sma­ków – każdy jest zwią­zany z parą narzą­dów wewnętrz­nych. Zbyt czę­ste jedze­nie pokar­mów o kon­kret­nym smaku może zabu­rzyć rów­no­wagę i dopro­wa­dzić do cho­rób. Posiłki naj­bar­dziej zhar­mo­ni­zo­wane to takie, które są przy­go­to­wane ze świe­żych, pozba­wio­nych sztucz­nych dodat­ków skład­ni­ków, zawie­rają wszyst­kie smaki i są dosto­so­wane do kli­matu i pory roku. Odpo­wied­nio dobrane do danej nie­rów­no­wagi ener­ge­tycz­nej i cho­rób poży­wie­nie może mieć dzia­ła­nie terapeutyczne.

· Prze­mę­cze­nie – nad­mierna aktyw­ność sta­nowi przy­czynę zabu­rzeń ogól­nej rów­no­wagi. Prze­mien­ność aktyw­no­ści i odpo­czynku sta­nowi pod­stawę zacho­wa­nia zdro­wia. Mówiąc ogól­nie zaleca się umiar, zgod­nie z zasadą „zło­tego środka”. Inte­gralną czę­ścią lecze­nia p owinien być rów­nież czas rekonwalescencji.

· Urazy fizyczne (zra­nie­nia, wypadki) – mocno osła­biają tę część ciała, którą ata­kują, co sprzyja prze­ni­ka­niu czy nni­ków atmosferycznych.

· Brak ruchu – powo­duje przy­kur­cze mię­śni, tkanki łącznej, sta­wów, wię­za­deł, ner­wów, pogar­sza­jąc tym samym prze­pływ ener­gii w ciele. Rów­nież zachod­nia medy­cyna jest zda­nia, że bez­ruch może pro­wa­dzić do śmierci. Umiar­ko­wany regu­larny wysi­łek fizyczny dosko­nale pobu­dza prze­pływ ener­gii. Życie to ruch.

Wszyst­kie powyż­sze czyn­niki cho­ro­bo­twór­cze mogą się łączyć w orga­ni­zmie, pro­wa­dząc do powsta­wa­nia skom­pli­ko­wa­nych scho­rzeń, dla­tego głów­nym celem powinno być zapo­bie­ga­nie im — “Utrzy­my­wa­nie ładu, a nie porząd­ko­wa­nie nie­ładu jest naj­wyż­szą zasadą mądro­ści” (Neijing).

 

Iza­bela Szymańska

 

Creative Commons License
Przy­czyny cho­rób by Iza­bela Szy­mań­ska is licen­sed under a Cre­ative Com­mons Uzna­nie autorstwa-Bez utwo­rów zależ­nych 3.0 Pol­ska License.
W opar­ciu o utwór dostępny pod adre­sem www.gabinetaloha.pl
Per­mis­sions bey­ond the scope of this license may be ava­ila­ble at http://www.gabinetaloha.pl/przyczyny-chorob/.Arty­kuł można roz­po­wszech­niać, pod warun­kiem poda­nia źródła (link do strony)  i autora  — www.gabinetaloha.pl

Czy słyszałeś o aurikuloterapii?

wtorek, 18 Maj 2010

Czy sły­sza­łeś o aurikuloterapii?

Auri­ku­lo­te­ra­pia to jedna z form tera­peu­tycz­nego dzia­ła­nia na mikro­ko­smos orga­ni­zmu – zgod­nie z teo­rią soma­to­to­pii cały „kosmos” (orga­nizm) znaj­duje się na „micros” – określonej powierzchni ciała – w tym przy­padku ucha. Na uchu znaj­dują się recep­tory wszyst­kich narzą­dów i miejsc w ciele i wła­śnie tą drogą można na nie oddzia­ły­wać, a zara­zem czy­tać z nich o sta­nie zdro­wia. Mikro­ko­smos orga­ni­zmu można rów­nież odna­leźć na sto­pach, dło­niach, twa­rzy, tęczówce oka.

Z dostęp­nych źródeł wynika, że auri­ku­lo­te­ra­pia ist­nieje już od 2500 lat – pierw­sze zmianki można odna­leźć w chiń­skiej książce „Żółty Cesarz”. Znano ją także w sta­ro­żyt­nym Egip­cie, Gre­cji i Rzymie.

W Euro­pie wie­dza o auri­ku­lo­te­ra­pii została roz­wi­nięta i usys­te­ma­ty­zo­wana przez dra Paul Nogiera. Opra­co­wał on mapę punk­tów na uchu odpo­wia­da­ją­cych orga­nom i stre­fom ciała oraz udo­sko­na­lił tech­niki zabiegowe.

Kształt mał­żo­winy ucha odzwier­cie­dla typowe poło­że­nie płodu w łonie matki. Nakła­da­jąc wyobra­że­nie płodu uło­żo­nego głową w dół na mał­żo­winę uszną, zobacz, że w obsza­rze płatka ucha znaj­dują się recep­tory głowy, oczu, uszu; recep­tory narzą­dów wewnętrz­nych są w obrę­bie muszli itd.

Punkty na uchu można sty­mu­lo­wać poprzez masaż opusz­kami pal­ców lub spe­cjal­nym punk­te­rem, jak rów­nież przy­kle­ja­nymi kul­kami magne­tycz­nymi, igłami, pro­mie­nio­wa­niem elek­tro­ma­gne­tycz­nym, laserem.

Zakres zabu­rzeń, w któ­rych ta tera­pia oka­zuje się pomocna, jest naprawdę impo­nu­jący – suk­cesy zano­to­wano mię­dzy innymi w walce z trą­dzi­kiem, cukrzycą, astmą, cho­robą wrzo­dową, sko­liozą, nad­ci­śnie­niem, bole­snym mie­siącz­ko­wa­niem, hemo­ro­idami… Tech­nika ta przy­nosi ulgę także w pro­ble­mach o pod­łożu psy­chicz­nym. Łago­dzi objawy bez­sen­no­ści, depre­sji i ner­wicy.  Auri­ku­lo­te­ra­pia zna­cząco wspiera osoby, które chcą zmo­dy­fi­ko­wać swój styl życia — pomaga w zma­ga­niach z nad­wagą i uza­leż­nie­niem od niko­tyny czy alkoholu!

Dobrze jest pro­fi­lak­tycz­nie i wspo­ma­ga­jąco regu­lar­nie maso­wać sobie uszy – można to robić samo­dziel­nie w cza­sie oglą­da­nia tele­wi­zji, cze­ka­nia w kolejce – w wielu momen­tach i miej­scach jest to moż­liwe. Masaż powi­nien być pro­wa­dzony od zewnętrz­nej do wewnętrz­nej czę­ści ucha –  punkt po punk­cie doci­śnij i wyko­naj parę ruchów okręż­nych w danym miejscu.

Jeśli potrze­bu­jesz pomocy w kon­kret­nym pro­ble­mie, warto sko­rzy­stać z usług auri­ku­lo­te­ra­peuty. Odnaj­dzie on „punkty aktywne”. Są one zazwy­czaj bole­sne, a ich obiek­tyw­nym wskaź­ni­kiem jest wystę­po­wa­nie odru­chu VAS, czyli Auto­no­micz­nego Odru­chu Naczy­nio­wego, cha­rak­te­ry­zu­ją­cego się zmianą siły pulsu – zwy­kle ulega on wzmoc­nie­niu pod­czas bodź­co­wa­nia „punktu aktyw­nego”, rza­dziej słab­nie.  Po zlo­ka­li­zo­wa­niu odpo­wied­nich „punk­tów aktyw­nych” tera­peuta doko­nuje wła­ści­wej ich stymulacji.

W Pol­sce jest nie­wiel­kie grono osób, które zaj­mują się auri­ku­lo­te­ra­pią. W roku 2009r. w War­sza­wie odbyło się szko­le­nie nt. auri­ku­lo­te­ra­pii zor­ga­ni­zo­wane przez Mię­dzy­na­ro­dową Aka­de­mię Reflek­so­lo­gii i Tera­pii Meri­dia­no­wych, popro­wa­dzone przez doświad­czo­nych auri­ku­lo­te­ra­peu­tów z Danii: Per Ben­nicke i Hanne Damm Corell. Uczest­ni­czyło w nim ponad dwudziestu reflek­so­lo­gów.

Iza­bela Szymańska

 

 

Creative Commons License
Czy sły­sza­łeś o auri­ku­lo­te­ra­pii by Iza­bela Szy­mań­ska is licen­sed under a Cre­ative Com­mons Uzna­nie autorstwa-Bez utwo­rów zależ­nych 3.0 Pol­ska License.
W opar­ciu o utwór dostępny pod adre­sem www.gabinetaloha.pl Per­mis­sions bey­ond the scope of this license may be ava­ila­ble at http://www.gabinetaloha.pl/czy-slyszales-o-aurikuloterapii/ Arty­kuł można roz­po­wszech­niać, pod warun­kiem poda­nia źródła(linku do tej strony) i autora  — www.gabinetaloha.pl